Podsumowanie 4. tygodnia rozgrywek SLF

54 

2

0

Relacje tekstowe

Ostre strzelanie urządzili sobie w minionym tygodniu gracze Lokalu Nieruchomości i Fortis Logistics Sławków, a ich spotkanie zakończyło się zwycięstwem tych pierwszych w stosunku 16-10. Sporo emocji było w innych meczach FlySpot Ekstraklasy. Różnicą jednego gola z Hard Plast Tychy wygrało STC, podobnie jak Dobry Warsztat z Upojonymi Multitap. Z pierwszego zwycięstwa w sezonie cieszyli się gracze Capgemini, którzy pokonali PwC SDC.

stc vs hard plast tychy

6:5

Poziom tego spotkania był bardzo wyrównany. Mimo że pierwsza bramka padła już w czwartej minucie i zawodnicy Hard Plastu Tychy musieli wznawiać grę ze środka boiska, nie przyćmiło to ich motywacji. Szukali swoich okazji do zdobycia gola, jednak udało się to dopiero dziesięć minut później. Wytrwałość i konsekwencja popłaca – jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę prowadzili 1:2. Po zmianie stron STC wyrównało wynik. Od tego czasu za każdym razem, gdy Tyszanie wychodzili na prowadzenie, biało-czerwoni odrabiali straty. Przełomową bramką było trafienie Łukasza Lazara, którego Hard Plast już nie zdołał odrobić. Tym samym STC notuje pierwszą wygraną w sezonie i dopisuje do swojego dorobku cenne trzy punkty.

lokal nieruchomości vs fortis logistics sławków

16:10

To był prawdziwy mecz na szczycie. Fortis Logistics Sławków podejmował lidera Ekstraklasy – Lokal Nieruchomości. To właśnie zieloni zaliczyli pierwsze trafienie. Jednak trzy minuty później było już 2:1. Pierwsza połowa była naprzemienną wymianą ciosów. Szala zwycięstwa naprzemiennie przesuwała się to na korzyść białych, to na stronę zielonych. Na przerwę to Lokal Nieruchomości schodził z jednobramkową zaliczką. Po zmianie stron lider Ekstraklasy podwyższył swoje prowadzenie i konsekwentnie go pilnował. Mimo że Fortis Logistisc Sławków utrzymywał swoją strzelecką skuteczność na wysokim poziomie, to na jedną jego bramkę przypadały prawie dwie bramki przeciwnika. W związku z tym zieloni mimo bardzo dobrego meczu w swoim wykonaniu, musieli uznać wyższość lidera, który pozostaje jedyną niepokonaną drużyną najwyższej ligi. Dzięki sześciu trafieniom Dawida Kaciuby, zdecydowanie prowadzi on w klasyfikacji króla strzelców Ekstraklasy.

Capgemini vs pwc sdc

5:3

W ostatnim spotkaniu tego dnia mierzyły się ze sobą drużyny okupujące koniec tabeli Flyspot Ekstraklasy. Czerwona latarnia – Capgemini, podejmowała zespół PwC SDC, mający na koncie zaledwie trzy oczka więcej. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Pomimo usilnych starań obu ekip, futbolówka nie chciała wpaść do siatki. Napięcie rosło z minuty na minutę, a na tablicy wyników ciągle widniał remis 0:0. Bramki zaczęły padać dopiero po przerwie. Niedługo po rozpoczęciu tej części spotkania Capgemini zadało podwójny cios, który dał drużynie dwubramkowe prowadzenie. PwC SDC to nie załamało – zawodnicy próbowali odrobić straty. Jednak gdy zbliżali się na mniej niż jedną bramkę, biało-niebiescy ponownie odskakiwali. Zawodnicy Capgemini nie oddali swojego prowadzenia do samego końca, w związku z czym pierwsze punkty w sezonie zasilają ich konto.

dobry warsztat vs upojeni multitap

5:4

To spotkanie było meczem na szczycie, bowiem mierzyły się ze sobą dwie drużyny z samego topu Flyspot Ekstraklasy. Jako pierwsza drogę do siatki rywala znalazła ekipa Upojonych, bowiem już w trzeciej minucie zaskoczyła bramkarza Dobrego Warsztatu. To tylko podrażniło pomarańczowych, którzy niemal natychmiast zabrali się do odrabiania strat. Jednak Upojeni nie chcieli dać za wygraną. Kolejne trafienie spowodowało, że na przerwę schodzili z jednobramkową zaliczką. Chwila oddechu, kilka mocnych słów zadziałały na Dobry Warsztat mobilizująco, który w dziesięć minut nie tylko odrobił straty z pierwszej części spotkania, ale też wyszedł na dwubramkowe prowadzenie, którego nie oddał już do końca meczu. W związku z tym, pomarańczowi powiększyli swoją przewagę punktową w tabeli nad Upojonymi.

tabela

e

Szóstka tygodnia

ekstraklasa1

Statystyki indywidualne

ekstraklasa_bramki
ekstraklasa_asysty

47 

2

0

Relacje tekstowe

W 1 Lidze w meczu na szczycie Saint Gobain ograł niepokonany wcześniej HL Display. Liderem pozostaje Silvan Logistcis, który nie bez problemów wygrał z Plastic Omnium, rewanżując się tym samym swojemu rywalowi za jesienną porażkę. Pierwsze zwycięstwo w sezonie odniósł ProPoint. Gliwiczanie pokonali Grupę Zarmen, z kolei Freshmed poradził sobie z Pro Novum.

saint gobain vs hl display

10:4

W czwartej kolejce 1Ligi doszło do elektryzującego spotkania zespołów, które naprawdę dobrze radzą sobie do tej pory w rozgrywkach. Mowa o zespołach Saint Gobain i HL Display, których nic poza kolejnym zwycięstwem nie interesuje. Większą wolę wygranej prezentował od początku zespół Saint Gobain nie przejmując się tym, że zaczynali od gonienia rywali. Później pierwsza połowa należała tylko do nich uzyskując znaczną przewagę pozycyjną i mentalną. Ostrzeliwali bramkę rywali z bardzo dobrym procentem skuteczności, a dokładnie 7 celnych trafień w pierwszych 20 minutach. Rywale odpowiedzieli jedynie trzema. W drugiej części gry trochę siadło tempo i zarówno widzowie jak i piłkarze chyba wiedzieli już jak będzie brzmiał wynik końcowy. Trochę woli walki zaprezentowanej przez HL Display nie wystarczył by chociaż zbliżyć się do rywali i mecz tym samym zakończył się wynikiem 10-4 dla Saint Gobain. Oznacza to dla nich trzecie zwycięstwo z rzędu i jak na razie 2 miejsce w tabeli 1 Ligi.

freshmed vs pro novum

7:5

Dość zdecydowanego faworyta miało spotkanie Freshmed vs Pro Novum, trochę z innych powodów niż zwykłe. Jest to spowodowane faktem, że gracze Pro Novum do tej pory zgromadzili zaledwie 1 punkt po 3 kolejkach i musza liczyć się z tym, że teraz wiele zespołów będzie klarowało się na faworyta w walce z nimi. Poniedziałkowy wieczór był dobrym momentem by to zmienić, chyba jednak prawdziwa wiara w to przyszła trochę za późno. Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Freshmedu, który nie dawał ani chwili wytchnienia swoim rywalom skutecznymi akcjami ofensywnymi. Pro Novum tracąc kolejne gole tracił cierpliwość czego efektem była rozregulowana obrona. Inaczej rzecz miała się w drugiej połowie, kiedy to jedno udane zagranie poprzedzało kolejne i trochę niespodziewanie Pro Novum chwycił wiatr w żagle. Emocję sięgały zenitu gdy do siatki Freshmedu piłka trafiła po raz piąty wyrównując wynik rywalizacji. Nie było łatwo przewidzieć czy coś jeszcze ciekawego się tutaj wydarzy czy jednak oba zespoły ucieszy remis. Freshmed zmobilizował się jeszcze do ostatniej szarży w polu karnym rywali wyszarpując zwycięstwo i jeszcze bardziej podcinając skrzydła piłkarzom Pro Novum. Nawet po tak dobrym meczu nie zdobyli punktu i musza czekać na kolejne okazji przesiadując na razie na dole tabeli.

silvan logistics vs plastic omnium

5:4

W tym meczu lider tabeli podejmował drużynę, która w tym sezonie nie może ustabilizować formy. Ku zaskoczeniu wszystkich jako pierwszy bramkę zdobył Adrian Modelski już w czwartej minucie. Silvan Logistics długo się męczyło, by wyrównać wynik. Jednak gdy po kwadransie gry drużyna zdołała doprowadzić do remisu, poszła za ciosem i chwilę później to ona prowadziła jedną bramką. Druga część spotkania również była bardzo emocjonująca. Żadna z ekip nie chciała dać za wygraną. Raz po raz oba zespoły kreowały swoje akcje w polu karnym rywala. Naprzemienna wymiana ciosów dawała kolejne gole. Jednak dwubramkowego prowadzenia Silvan Logistics Plastic Omnium już nie zdążyło odrobić. Zabrakło odrobiny czasu czy szczęścia? Możliwe, że jednego i drugiego. Koniec końców to lider Flyspot Ekstraklasy może się cieszyć z kolejnych trzech punktów.

propoint gliwice vs grupa zarmen

8:4

W ostatnim wieczornym spotkaniu naprzeciw siebie stanęły drużyny ProPoint Gliwice oraz Grupa Zarmen. Obie ekipy zaliczyły bardzo słaby start sezonu, w 3 pierwszych kolejkach 1 ligi nie odnosząc żadnego zwycięstwa. Spotkanie było zatem okazją dla obu zespołów na zdobycie swoich pierwszych 3 punktów w tym sezonie ligowym. Od samego początku mecz toczony był w równym, szybkim tempie, z widoczną dużą kulturą gry w rozegraniu piłki przez rywalizujące ekipy. Spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy z Gliwic, którzy już w 1 minucie spotkania, za sprawą bramki Michała Barciagi objęli prowadzenie. Chwilę później gracze ProPoint podwyższyli swoje prowadzenie po golu Adama Sokoła z 4 minuty. Na 2 trafienia gospodarzy w 8 minucie odpowiedzieli zawodnicy Grupy Zarmen, zdobywając bramkę kontaktową. Jej strzelcem był Patryk Musiał. W miarę upływu czasu zaczęła się zarysowywać przewaga zawodników gospodarzy, którzy przeprowadzali zdecydowanie skuteczniejsze akcje podbramkowe. Do przerwy gracze z Gliwic prowadzili 5:2, zmuszając przeciwników do defensywy. W drugiej połowie spotkanie w miarę upływu czasu stawało się coraz bardziej wyrównane, jednak mimo lepszej postawy graczy w zielonych strojach, więcej z gry mieli zawodnicy ProPoint, którzy nadal nadawali ton spotkaniu. Ostatecznie po bramkach dla obu zespołów w drugiej części gry, gospodarze pokonali Grupę Zarmen 8:4. Hat trickami w tym meczu popisali się wspomniani już wcześniej Adam Sokół oraz Patryk Musiał. Dla graczy z Gliwic była to pierwsza wygrana w tym sezonie, która pozwoliła im na objęcie 5 miejsca w ligowej tabeli.

tabela

1a

Szóstka tygodnia

1a

Statystyki indywidualne

1A_bramki
1A_asysty

76 

0

0

Relacje tekstowe

Wydarzeniem 2 Ligi w czwartym tygodniu rozgrywek była pierwsza porażka OEX. Jako pierwsi sposób na ten zespół znaleźli gracze Inmedium.pl II. Tym samym samodzielnym liderem został COLDGROUP, który nie potknął się na NC+. Efektowne zwycięstwo nad Vattenfall IT odniosła ESA Logistika, z kolei Raben Logistics Chorzów pokonał AutoPartner. Z wygranej cieszyli się również gracze pierwszego zespołu Inmedium.pl, którzy ograli ART Property.

nc+ vs coldgroup

4:12

W tym spotkaniu naprzeciwko siebie stanęły drużyny z dwóch różnych końców tabeli. NC+ miało duże wyzwanie, by po raz pierwszy w sezonie pozbawić lidera punktów. Pierwsza połowa meczu miała spokojny przebieg. COLDGROUP powoli się rozkręcał, bowiem w kontekście ostatecznego wyniku po dwudziestu minutach na tablicy widniało zaledwie 1:2. Po zmianie stron błękitni nabrali rozmachu. Strzelecki popis dał m.in. Adrian Szczech oraz Tomasz Landratiewicz . NC+ nie potrafiło zatrzymać ofensywy rywala, która w tej połowie rzadko pudłowała. Bramkarz aż dziesięciokrotnie wyciągał futbolówkę z siatki. Przy niskiej skuteczności w ataku NC+ musiało pogodzić się z tym, że na kolejne punkty poczeka przynajmniej do kolejnego meczu. COLDGROUP z kolei pozostaje jedyną niepokonaną ekipą w drugiej lidze.

inmedium.pl II vs oex

10:7

Komplet zwycięstw ma na swoim koncie zespół OEX, ich rywalem w czwartej kolejce byli gracze Inmedium II. Po słabym początku sezonu drugi zespół Inmedium.pl wygrał w końcu spotkanie czym wzniecił apetyt na zwycięstwa. Rekordowo szybkim golem popisali się piłkarze OEX, bo niemal tuż po pierwszym gwizdku sędziego. Stoicki spokój rywali pozwolił im wyjść na prowadzenie 2-1. Sił graczom OEX zabrakło w drugiej części pierwszej połowy. Tracili bramkę za bramką i nie mogli uzyskać przewagi pozycyjnej. Przyszedł jednak czas na zaskoczenia, bądź rozluźnienie Inmedium.pl II bo dali sobie dość łatwo wrzucić 3 bramki przed przerwą. Jednak gra OEX kojarzyła się z interwałami, gdzie po każdej dobrej sekwencji podań i trafień musiał nadejść moment przestoju. Kapitalnie wykorzystał to zespół Inmedium.pl II kontrolując drugą połowę mimo ścisku wynikowego pod koniec. W pewnym momencie wynik brzmiał 8-7 i wtedy paliwo w baku zostało tylko po jednej stronie boiska. Kolejne dwa trafienia ustaliły wynik 10-7 na korzyść Inmedium.pl II. Martin Skowron trafiał celnie 5 krotnie i znacznie przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu.

art property vs inmedium.pl

5:8

Tego wieczoru naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny, które idą łeb w łeb. Po zaledwie 4 minutach spotkania pierwszą bramkę dla Inmedium.pl zdobył Martin Markosyan. Minutę później ART Property odpowiedziało na atak rywali celnym trafieniem Mateusza Kołodziejczyka. Pojedynek był wyrównany, drużyny zdobywały bramki jedna po drugiej. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem motywującym zawodników Inmedium. Prowadzący nie tracili przewagi, bowiem ART Property nie nadążali z wyjmowaniem piłki z siatki. Decydującego gola zdobył ten sam zawodnik, który rozwiązał worek z bramkami na początku spotkania. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Inmedium.pl

esa logistika vs vattenfall it

16:3

Obie drużyny miały ciężki początek sezonu. ESA Logistika niesiona zwycięstwem z poprzedniej kolejki, szybko otworzyła w tym meczu worek z bramkami, które zaczęły padać od trzeciej minuty. Pierwsza część spotkania przebiegała pod dyktando czerwonych. Vattenfall IT nie potrafił zagrać skutecznie ani w obronie, ani w ataku, co skutkowało tym, że raz po raz musiał wznawiać grę ze środka boiska. Na przerwę logistycy schodzili z ośmiobramkowym dorobkiem. Ich mocnym punktem były stałe fragmenty gry, po których padało wiele bramek. Po zmianie stron, czerwoni nadal kontynuowali swój marsz po zwycięstwo. W trzydziestej minucie nastąpiło chwilowe przełamanie się drużyny Vattenfall IT, kiedy to w trzy minuty jej zawodnicy zdobyli trzy bramki. Ich passa nie trwała długo, bowiem chwilę później kolejnymi trzema golami odpowiedziała ESA Logistika. Licznik zatrzymał się na 16:3, w związku z czym zasłużone trzy punkty wędrują na konto czerwonych.

raben logistics chorzów vs autopartner

7:4

Spotkanie pomiędzy Raben Logistics Chorzów a AutoPartner, zapowiadało się jako mecz dwóch drużyn, które zaznały już w tym sezonie zarówno smaku zwycięstwa, jak i goryczy porażki. Obie ekipy przegrały swoje mecze w ostatniej kolejce, zatem to spotkanie było doskonałą okazją do rehabilitacji dla dwóch zespołów. Mecz rozpoczął się od bardzo szybkiej i wyrównanej gry obu ekip. Dużo stworzonych sytuacji podbramkowych sprawiło, że już po 9 minutach spotkania był remis 2:2. Po piorunującym początku, mecz w dalszej fazie pierwszej połowy, stracił nieco na prędkości gry. Pomimo kilku dobrych sytuacji, do przerwy wynik już nie uległ zmianie i przy zmianie stron widniał remis. Druga połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Raben Logistics, którzy starali się narzucić przeciwnikom swoje warunki gry. Dobra gra gospodarzy przyniosła im w 24 minucie bramkę dająca prowadzenie. Jej autorem był Jakub Gomola. Zawodnicy z Chorzowa, wyraźnie rozochoceni objęciem prowadzenia, w krótkim czasie, zdobyli kolejne dwie bramki w 27 i 28 minucie spotkania. Na te trafienia w szybki sposób odpowiedzieli piłkarze gości, którzy w 29 minucie za sprawą bramki Grzegorza Białoruckiego odrobili część strat. Nie wystarczyło to jednak na dobrze dysponowanych tego dnia zawodników Raben Logistics, którzy do końca spotkania starali się kontrolować przebieg meczu. Ostatecznie piłkarze z Chorzowa pokonali AutoPartner 7:4, odnosząc swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie.

tabela

2a

Szóstka tygodnia

2b

Statystyki indywidualne

2A_bramki
2A_asysty

59 

0

0

Relacje tekstowe

Kolejny wyrównany bój w 3 Lidze rozegrała Sopra Steria. Tym razem zespół ten wygrał różnicą jednego gola, pokonując ArchiDoc. Było to drugie zwycięstwo z rzędu Sopra Steria, a identycznym bilansem może pochwalić się Butter Cut, który w minionym tygodniu okazał się lepszy od ING Tech Poland. Potknięć nie zanotowała czołówka. Novichem wygrał z ING Bankiem Śląskim, Politechnika Śląska pokonała Alior Leasing, a JAREMAR poradził sobie z Prestige.

ing bank śląski vs novichem

3:6

W przeciwieństwie do ING, Novichem nie zasmakowało jeszcze porażki w tym sezonie. Spotkanie z początku było wyrównane, jednak z każdą minutą rosła przewaga Novichem w ofensywie. Pierwszą bramkę ING Bank śląski straciło już w 5 minucie meczu. Pomarańczowi postanowili zrewanżować się, chwilę później umieszczając piłkę w siatce przeciwnika. Widać, że dla Novichem to była tylko rozgrzewka. Drużyna rozpoczęła serię 5 zdobytych goli. Dopiero pod koniec meczu ING udało się zdobyć jeszcze dwa trafienia, jednak nie wystarczyło to, by dogonić przeciwnika. Rywale walczyli o każdy metr boiska, jednak tego dnia wygrana była po stronie Novichem.

jaremar vs prestige

8:2

Po remisie i wygranej Jaremar miał nadzieję na kolejne zwycięstwo, nie byli jednak jedyni, bo Prestige po remisie i 2 przegranych potrzebował wreszcie przełamania. Mecz był nadzwyczaj dynamiczny, ponieważ już w drugiej minucie padła pierwsza bramka, dzięki której Jaremar wyszedł na prowadzenie. Mimo pozornie wyrównanej walki Prestige traciło kolejne gole. Osłabieni zawodnicy dali radę zdobyć jeszcze dwie bramki w drugiej połowie, jednak nie zdołali odrobić strat. Na tablicy widniał wynik 8:2, co oznaczało wygrany mecz dla Jaremar. Prestige będzie musiał postarać się w następnym spotkaniu.

politechnika śląska vs alior leasing

11:3

W tym spotkaniu znajdująca się w pierwszej połowie tabeli trzeciej ligi Politechnika Śląska podejmowała beniaminka Alior Leasing. Czarni bardzo szybko rozpoczęli swoje ataki, które po pierwszym kwadransie gry przyniosły pięć bramek. Zawodnicy w biało-czerwonych koszulkach również konstruowali swoje skuteczne akcje, które zakończyły się dwoma golami. Jednak doświadczenie graczy Politechniki Śląskiej pozwoliło im zdominować rywala, bowiem po zmianie stron do głosu dochodziła już tylko jedna drużyna. Czarni raz po raz znajdowali sposób na pokonanie goalkeepera przeciwnika. Zawodnicy Alior Leasing musieli wznawiać grę ze środka boiska sześć razy, podczas gdy sami zanotowali tylko jedno trafienie. Biało-czerwoni mimo usilnych starań muszą poczekać na pierwsze punkty przynajmniej do kolejnego meczu. Z kolei Politechnika może świętować kolejne zwycięstwo, które pozwala wskoczyć jej na drugie miejsce w tabeli.

archidoc vs sopra steria

6:7

Oba zespoły od początku sezonu prezentowały bardzo podobny poziom, w związku z czym to spotkanie zapowiadało się na wyrównane widowisko. W szóstej minucie to ArchiDoc jako pierwszy wyszedł na prowadzenie, ale długo się nim nie nacieszył. Pierwsza odsłona meczu była bardzo wyrównana, bramki padały z każdej ze stron. Jednak to Sopra Steria, zgodnie ze swoim okrzykiem „despacito”, powolutku wypracowała sobie dwubramkową przewagę. Po zmianie stron ArchiDoc wrócił do gry pełen motywacji, jednak pomimo trzech zdobytych bramek, nie zdołał dogonić rywala, bowiem ten pilnował swojej przewagi, zaliczając kolejne trafienia. Wynik mógł być inny, gdyby Tomasz Krotofil, który asystował przy czterech golach swojego zespołu, wykorzystał rzut karny. Sopra Steria swoje trzy punkty zawdzięcza głównie Issamowi Ben Ayadowi, którego strzały okazały się dla bramkarza przeciwnika zbyt dużym wyzwaniem.

ing tech poland vs butter cut

5:8

W drugim wieczornym spotkaniu naprzeciw siebie stanęły zespoły ING Tech Poland oraz Butter Cut. Gracze obu zespołów przystępowali do tego spotkania w dobrych nastrojach. w poprzedniej kolejce wygrywając swoje mecze. Zwycięstwo w tej rywalizacji mogło pozwolić którejś z ekip na skok w ligowej tabeli nawet o kilka miejsc. Mecz rozpoczął się od zdecydowanej gry obu zespołów, które chciały zdobyć szybką bramkę. Jako pierwsi do siatki rywali trafili zawodnicy gości, którzy już w 3 minucie za sprawą bramki Pawła Pluszke objęci prowadzenie w spotkaniu. Na odpowiedz gospodarzy trzeba było czekać zaledwie 2 minuty. Pomarańczowi wyrównali wynik spotkania już w 5 minucie po trafieniu.Dawida Gibca. W kolejnych minutach mecz stawał się coraz bardziej otwarty. Na boisku zaczęli natomiast dominować zawodnicy Butter Cut, którzy w przeciągu trzech minut zdobyli swoje kolejne 3 bramki. Gracze ING, w pierwszej połowie odpowiedzieli zaledwie jeszcze jednym trafieniem, do przerwy ustalając wynik na 2:4. Druga połowa rozpoczęła się ponownie od lepszej gry zawodników w czarnych strojach, którzy w miarę upływu czasu drugiej części gry zdobywali kolejne bramki, w 34 minucie prowadząc różnicą 6 trafień. W końcówce gracze Butter Cut, wysoko prowadząc nieco spuścili z tonu, co dało możliwość graczom ING na podreperowanie wyniku spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 5:8. Dla zawodników w czarnych strojach była to druga z rzędu wygrana w lidze.

tabela

3a

Szóstka tygodnia

3a

Statystyki indywidualne

3A_bramki
3A_asysty

Dodaj komentarz i rozpocznij dyskusję

Twój adres email nie zostanie opublikowany.