Podsumowanie i skróty video meczów II kolejki SBL

Za nami II kolejka Silesian Business League

MetalCo – TMF Poland

7 : 2

Strzelcy bramek:
MetalCo: Kamil Fijał, Patryk Hamczyk, Łukasz Juretko (2), Dawid Szaton, Dariusz Wittke (2).
TMF Poland: Dominik Białecki, Piotr Głodny.

Mecz rozpoczął się wspaniale dla ekipy TMF-u: Dominik Białecki mocnym strzałem z dystansu umieścił piłkę pod poprzeczką bramki strzeżonej przez Mateusza Rokosę, który w tej sytuacji był bez szans. Jednak MetalCo zbytnio się tym nie przejęło, szybko zdołało doprowadzić do wyrównania i raz za razem odważnie atakowało bramkę TMF-u; po kilku minutach udało im się wyjść na prowadzenie 2:1. Do końca pierwszej części gry trafili do siatki rywali jeszcze dwa razy i na drugą połowę wychodzili w komfortowej sytuacji, gdyż zawodnicy w biało-czerwonych strojach, mimo kilku godnych uwagi prób, nie zdołali przed przerwą zdobyć już żadnej bramki.

Po zmianie stron MetalCo jeszcze bardziej zaznaczyło swoją dominację na boisku, szybko strzeliło piątą bramkę (Patryk Hamczyk) i znacznie odskoczyło rywalom. Niewątpliwie, przy takim tempie meczu, wiele znaczyła szeroka kadra ekipy w niebieskich koszulkach (na mecz przybyło 17 zawodników). Drużyna TMF-u (na mecz zameldowało się 7 jej piłkarzy) – która lubi otwarty i ofensywny futbol, co pokazała tydzień temu – musiała swej szansy szukać w kontratakach. Jeden z nich przyniósł im drugą bramkę, jednak losy meczu były już w tym momencie przesądzone: swobodnie i z polotem grająca ekipa MetalCo, rotująca na boisku swój skład personalny, miała bowiem na koncie 6 trafień. Wynik na 7:2 ustalił Łukasz Juretko strzelając swoją drugą w tym meczu bramkę.

[gdlr_video url=”https://www.youtube.com/watch?v=GAHNavjhNwM” ]


4people – G2 FilmStudio

1 : 9

Strzelcy bramek:
4people: Marcin Ławicki.
G2 FilmStudio: Łukasz Skirzyński, Adam Mania (2), Paweł Adamik (2), Filip Lempa, Harald Krysiak (2).

Wysoką wygraną zainkasowało po raz kolejny G2 FilmStudio i potwierdziło swoje aspiracje do walki o tytuł mistrza SBL! Filmowcy od samego początku przejęli inicjatywę i, budując kombinacyjne akcje, ostrzeliwali bramkę Maćka Cencory. Ten ostatni spisywał się znakomicie, wielokrotnie ratując swój zespół przed utratą gola. Jednak świetnie dysponowani piłkarze G2 zdołali odczarować bramkę przeciwnika: Paweł Adamik, wyłuskując piłkę rywalom na ich połowie, posłał ją po ziemi w długi róg, tuż przy słupku – i mamy 0:1. Do gwizdka kończącego pierwszą połowę padły jeszcze dwie bramki (w tym jedna samobójcza), które dały drużynie w czarnych koszulkach pewne 3-bramkowe prowadzenie.

Na początku drugiej części gry Filmowcy podwyższyli wynik na 0:5, natomiast rzutu karnego nie zamienił na bramkę 4people. Ta ostatnia ekipa miała jeszcze kilka dogodnych okazji, jednak nie potrafiła zakończyć ich sukcesem. Honorową bramkę na 1:6 dla Marketingowców zdobył z rzutu wolnego Marcin Ławicki. Po raz kolejny zasługuje na pochwałę bramkarz 4people, który wykonał kilka ładnych parad. Jednak rozpędzeni piłkarze w ciemnych strojach tworzyli sobie tak dużo podbramkowych sytuacji, że nie przeszkodziła im dobra dyspozycja bramkarza drużyny przeciwnej w zdobyciu kilku kolejnych bramek. Mecz zakończył się wynikiem 1:9.

[gdlr_video url=”https://www.youtube.com/watch?v=uDnCPRh0_e8″ ]


Filharmonia Śląska – BNI Silesia

2 : 5

Strzelcy bramek:
Filharmonia Śląska: Michał Urbańczyk (2).
BNI Silesia: Grzegorz Bielejec (2), Mirosław Gawroński (2), Mirosław Szyndlar.

W pierwszym swoim meczu w rozgrywkach SBL Filharmonia Śląska poległa z BNI Silesia. Mimo, że był to debiut Filharmonistów, to wyszli oni na spotkanie bez kompleksów i już w pierwszych minutach poważnie zagrozili bramce BNI, oddając dwa potężne strzały, z czego jeden minimalnie chybił celu natomiast drugi trafił w słupek. Chwilę później gola zdobyli jednak zawodnicy w bordowych strojach: piłkę w stronę bramki uderzył Mirosław Szyndlar, a ta, zaliczając rykoszet, wpadła do siatki. BNI poszło za ciosem i chwilę później na 0:2 podwyższył Grzegorz Bielec. Filharmonia nie poddała się i próbowała swego szczęścia w strzałach z dystansu, ale bezowocnie. Impas ten został przerwany przez duet Robert Ślęk, Michał Urbańczyk. Ten pierwszy posłał kapitalną piłkę za obrońców, by ten ostatni mógł przyjąć ją niczym „profesor” na klatkę piersiową i strzałem z półwoleja pokonać bramkarza. Brawo! BNI zdołało odskoczyć Filharmonii na dwa „oczka” jeszcze przed końcem pierwszej części meczu: na 1:3 trafił Mirosław Gawroński.

Po przerwie spodziewaliśmy się wyrównanego boju – i tak też było w pierwszych minutach drugiej części meczu. Sytuacji bramkowych nie brakowało ani jednej, ani drugiej drużynie; jednak to BNI znów przechyliło szalę na swoją korzyść i trafiło na 1:4. Kto wie, jak mógłby się potoczyć ten mecz, gdyby to zawodnicy w żółtych strojach zdobyli kontaktową bramkę. Od tej pory BNI miało optyczną przewagę i prowadziło grę. Dla Filharmonii drugą bramkę w meczu zdobył Urbańczyk, wykorzystując rzut wolny z bliskiej odległości podyktowany za grę wślizgiem. Na uwagę zasługuje ustalająca wynik bramka Mirosława Gawrońskiego, który dostał podanie na środku boiska, obrócił się z piłką w stronę bramki i mocnym strzałem, niemalże „zdejmując pajęczynę”, pokonał Adama Seifferta.

[gdlr_video url=”https://www.youtube.com/watch?v=wxAzSx20KG4″ ]

 

 

2 comments

Dołącz do rozmowy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *